Aktualności

70. ROCZNICA WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ

01.09.2009

Przed pomnikiem Poległych w Obronie Ojczyzny zgromadzili się mieszkańcy, młodzież szkolna i umundurowani kombatanci. Obecni byli parlamentarzyści, przedstawiciele Rady Miasta i władze Miasta. W ceremonii uczestniczyła orkiestra i kompania honorowa Wojska Polskiego oraz chór Collegium Cantorum.

Prezydent Tadeusz Wrona mówiąc o rocznicy 1 września nawiązał do spotkania episkopatu polskiego i niemieckiego na Jasnej Górze, gdzie padły słowa o pamięci, pojednaniu i przyszłości.
- Spotkaliśmy się w imię pamięci – mówił podczas uroczystości prezydent Tadeusz Wrona. - Pamięć bowiem o nieszczęściach jakie przyniosła wojna jest fundamentem pokoju. Pamięć o heroizmie w obronie Ojczyzny jest wartością, na której budować możemy współczesne suwerenne państwo. Czytając historyczne oświadczenie biskupów polskich i niemieckich w myślach wspomniałem nasze miasto sprzed 70 lat. Przypomniałem sobie jedną z wielkich postaci Częstochowy, nauczyciela Gimnazjum im. Romualda Traugutta dr Ignacego Schreibera. Wspaniały człowiek, wzór pedagoga, Częstochowianin a jednocześnie Europejczyk. Wykształcony na Uniwersytecie Wiedeńskim, gdzie otrzymał tytuł doktora nauk humanistycznych, łączył miłość do rodzimej kultury polskiej z szacunkiem i podobną sympatią do kultury niemieckiej. Recytował swoim uczniom fragmenty „Fausta” Geothego i wiersze Rielke... Ignacy Schreiber stał się jedną z ofiar września 1939 r. Załamany nerwowo obrazem nieszczęścia popełnił samobójstwo. Dla człowieka szanującego i kochającego niemiecka kulturę obraz tego, co działo się na ulicach Częstochowy 4 września 1939 roku, był szokiem trudnym do wytrzymania.
Do dziś trudno nam zrozumieć jak to było możliwe. Przerażające są zdjęcia dokumentujące zbrodnie. Młodzi ludzie, w niemieckich mundurach wojskowych, młodzi ludzie – może wychowani na dziełach Goethego i muzyce Beeethovena – z uśmiechem fotografowali się na tle złożonych na placu pod Katedrą ciał zabitych. Reprezentanci europejskiej kultury zeszli tym samym na poziom niższy od barbarzyństwa.
Pamiętamy i pamiętać chcemy innych Niemców. Tych, którzy przybywali do Częstochowy w XIX wieku, by u nas budować przemysł włókienniczy. Tych, od których uczyliśmy się sztuki technicznej i od których przejmowaliśmy dobre wzorce estetyczne. Tych, którzy imponowali nam swoją pracowitością, uczciwością i przedsiębiorczością. Tych, którzy razem z nami przychodzili w pielgrzymkach, by pokłonić się Matce Boskiej Częstochowskiej, która kocha wszystkich, nie dzieląc ludzi na rasy i narodowości. Pamiętamy i chcemy pamiętać takie Niemcy i takich Niemców, których kulturę kochał profesor Schreiber. Z takimi Niemcami przyjaźnimy się, utrzymując kontakty partnerskie z miastami Pforzheim i Altötting.
Ale nie sposób wyrzucić z pamięci obrazu z 4 września 1939 r. Nie wolno nam zapomnieć ani ofiar, ani o odpowiedzialności sprawców. Dobrze się stało, że ten obraz z Częstochowy, to zdjęcie ze stosem ciał zamordowanych, przypomniała Niemcom niemiecka telewizja. Bo i oni muszą pamiętać, muszą czuć odpowiedzialność za to szaleństwo zbrodniczej ideologii, które doprowadziło do tylu nieszczęść.
Wspólna pamięć, wspólna przyszłość, wspólna Europa. Niezwykle ważne jest to częstochowskie przesłanie Biskupów Kościoła z Polski i Niemiec. Istotne jest byśmy potrafili zrozumieć jego historyczny sens.

Hołd poległym żołnierzom złożył także w swoim wystąpieniu – w imieniu kombatantów – płk Michał Kamiński, przewodniczący Związku Inwalidów Wojennych.

Uczestnikom rozdano na pamiątkę kserokopie pierwszej strony „Gońca Częstochowskiego” z 2 września 1939 roku oraz obwieszczenie Komendantury Miejskiej z 5 września 1939 r.


Foto: Zbigniew Burda

TJ
1 września 2009 r.

do góry strony