Aktualności

REKONSTRUKCJA BITWY POD MOKRĄ

31.08.2009

Goście, których powitał starosta powiatu kłobuckiego Stanisław Garncarek, przypomnieli męstwo żołnierzy polskich, którzy stawili czoło niemieckim agresorom we wrześniu 1939 roku. Sukces Pikniku Napoleońskiego, organizowanego latem na błoniach podjasnogórskich, zachęcił członków stowarzyszenia „Twierdza Częstochowa” oraz Częstochowską Organizację Turystyczną do zainscenizowania pamiętnej bitwy sprzed 70 lat. Rekonstrukcja Bitwy pod Mokrą spotkała się z ogromnym zainteresowaniem. Tłumy podziwiały odtworzone pieczołowicie rekwizyty, broń i rynsztunek żołnierzy z Podola i Wołynia.


Była to największa bitwa graniczna w kampanii wrześniowej, bitwa, w której polski ułan pokonał niemieckie czołgi. Był to dla agresora dowód, że Polska nie pozwoli rzucić się na kolana – mówił prezydent Tadeusz Wrona podczas obchodów. - Dla Polaka honor ma wartość bezcenną, tak mówił minister Beck w Sejmie odrzucając ultimatum Hitlera. Słowa ministra potwierdziła krew przelana w obronie granic Rzeczypospolitej. Wojska niemieckie uderzyły pod Częstochową licząc, że bez problemu przełamią opór. Czołgi miały zmiażdżyć linie obronne, otworzyć drogę na Warszawę. Rozpoznanie nieprzyjaciela wskazywało tu lukę, między zgrupowaniami armii „Łódź” i „Kraków”. Lekceważono obecne tu przybyłe z kresów jednostki polskiej kawalerii. Niemcy nie wiedzieli, bo mieli w pogardzie historię Polski, że na wschodnich Kresach Rzeczpospolitej rodzili się najwaleczniejsi nasi żołnierze. Wołyń i Podole to ziemia „zagończyków”, opiewanych przez Sienkiewicza.

 

Foto: Zbigniew Burda

TJ

31 sierpnia 2009 r.

do góry strony