Aktualności

90. ROCZNICA ZWIĄZKU INWALIDÓW WOJENNYCH RP

06.05.2009

Najbardziej zasłużeni członkowie Związku otrzymali odznaczenia.
Prezydent Tadeusz Wrona podziękował Zarządowi Okręgu Związku Inwalidów Wojennych RP za organizację uroczystości i przypomniał bogatą historię Związku.
Tablicę poświęcił ppor. Kamil Szustak, kapelan wojskowy. Kwiaty pod nią złożył m.in. prezydent Tadeusz Wrona.

 Związek Inwalidów Wojennych Rzeczpospolitej Polskiej powstał w kwietniu 1919 roku. Dla Naczelnika odrodzonego Państwa Polskiego Józefa Piłsudskiego opieka nad żołnierzami, była jedną z najważniejszych spraw. 
W szeregach armii państw zaborczych I wojny światowej walczyło blisko 3 mln Polaków, na różnych frontach wojennych zginęło ich ok 400 tys. zł. Ponad 600 tys. żołnierzy zostało trwale okaleczonych ranami wojennymi, tracąc przez inwalidztwo zdolność do samodzielnego utrzymania. Nieszczęście kalectwa dotykało ludzi młodych, często kilkunastoletnich. Józef Piłsudski był żołnierzem, prowadził swoje Legionu do boju pod Krzywopłotami, Uliną, Kostiuchówką. Na jego oczach ginęli lub odnosili ciężkie rany najdzielniejsi....
Opieka nad rannymi i inwalidami stała się częścią etosu legionowego. W czasie urlopów kadra legionów organizowała kwesty na rzecz swych rannych kolegów frontowych.

- Takie kwesty miały miejsce także w Częstochowie, organizowane przy dużym zaangażowaniu matki czterech żołnierzy Emilii Dreszerowej – mówił prezydent Tadeusz Wrona. - Częstochowa objęła także bezpośrednią pieczą legionistów leczonych w szpitalu polowym w Kamieńsku. 
Były to działania doraźne, towarzyszące toczonej walce o wolność. Gdy powstała suwerenna Rzeczpospolita, te doraźne działania zamieniono na obowiązek stałej opieki państwa nad żołnierzami - inwalidami. 
Kraj był zniszczony, nędza i głód była doświadczeniem wielu ludzi. Osłabieni niedożywieniem, padali ofiarą epidemii grypy hiszpanki. Biedna i zniszczona działaniami wojennymi Rzeczpospolita musiała przy tym zdobyć się na wysiłek kontynuowania walki w obronie wolności i granic.  Lecz mimo tych trudnych czasów pomoc dla inwalidów wojennych potraktowano jak sprawę honoru. Opieką objęto ich w każdym mieście i każdej gminie. Organizowano specjalne domy i sanatoria dla nich. Refundowano koszty leczenia. Dbano o podstawowe zabezpieczenie materialne. Uruchomiono także różnorodne programy ułatwiające im powrót do aktywności zawodowej. Pierwszeństwo inwalidzi wojenni mieli przy przyznawaniu koncesji na działalność handlową czy usługową. Przydzielano im działki ziemi, tworząc na kresach wschodnich kolonie osadnicze dla żołnierzy - inwalidów. A przede wszystkim traktowano ich z godnością na jaką zasłużyli. Nawet starszy rangą oficer był zobowiązany pierwszy salutować niższemu stopniem inwalidzie wojennemu.

 Po odsłonięciu tablicy i złożeniu kwiatów uczestnicy uroczystości udali się w asyście pocztów sztandarowych związków kombatanckich i przedstawicieli młodzieży częstochowskich szkół na mszę św. do Kaplicy Matki Bożej. W uroczystości wzięli udział przedstawicie Zarządów Okręgów Związku Inwalidów Wojennych RP z całej Polski.

 

SyB, Foto: Kajetan Matuszewski

do góry strony