Aktualności

NOWA PREMIERA W CZĘSTOCHOWSKIM TEATRZE

09.02.2024

Teatr im. Adama Mickiewicza zaprasza na pierwszą w nowym roku, a czwartą w tym sezonie premierę. Tym razem – tuż przed walentynkami – proponuje słodko-gorzką komedię „Seks dla opornych”.

W czwartek, 8 lutego częstochowski teatr zaprosił na pierwszą w tym roku konferencję prasową. Pretekstem do spotkania jest zaplanowana na sobotę premiera sztuki kanadyjskiej dramatopisarki Michele Riml (w przekładzie Hanny Szczerkowskiej). I choć spektakl nie wszedł jeszcze oficjalnie na teatralny afisz, już jest hitem. Bilety na wszystkie zaplanowane do marca terminy zostały wyprzedane, a widzowie dopytują o kolejne daty. Nic w tym dziwnego, bowiem „Seks dla opornych" to teatralny hit zrealizowany na deskach światowych teatrów kilkaset razy.

- Tytuł kanadyjskiej dramatopisarki to taki blockbuster pokazywany przez wiele teatrów w Polsce, zresztą z olbrzymimi sukcesami. To taki teatralny hit, który zawsze zbiera komplet widzów. Przyznam, że mnie do realizacji tego tekstu namówił Marek Ślosarski – mówiła Magdalena Woch, p.o. dyrektora teatru.
Reżyser spektaklu wziął na siebie jedną z ról, drugą powierzył Agacie Ochocie-Hutyrze. Na scenie to Henry i Alice, czyli małżeństwo z 25-letnim stażem. Prowadzą stabilne i niestety dość przewidywalne życie rodzinne. W tej rutynie trudno im znaleźć miejsce, czas i chęć na porywy namiętności. Ratunkiem może okazać się czas spędzony tylko we dwoje w hotelu we Włoszech. Tam właśnie postanawiają zawalczyć o odbudowanie bliskości. Wsparciem ma być „Seks dla opornych” przewodnik niezbędny w każdym związku. Małżonkowie, podążając za wskazówkami zawartymi w książce, próbują poszukać tego, co jeszcze ich łączy.

- „Seks dla opornych” jest typowym spektaklem aktorskim, choć oczywiście można go różnie pokazywać. To komedia romantyczna z emocjami. Mamy małżeństwo z 25-letnim stażem, które szuka siebie w tym troszkę zagonionym świecie pragnień, pieniądza, biznesu – opowiadał Marek Ślosarski. - Ale seks po angielsku oznacza także płeć – kobietę, mężczyznę i myślę, że ten spektakl jest przede wszystkim o relacjach. Zainteresowało mnie to, że jest w tym pewien rodzaj podglądania. Cały czas jesteśmy chętni do podglądania innego życia, niczym przez dziurkę od klucza. Oglądamy i albo porównujemy, albo cieszymy się, że u nas tak nie jest, albo wyciągamy jakieś wnioski.

Twórcy zaznaczają, że nie szukali najłatwiejszych rozwiązań, daleko im bowiem do typowej farsy. - Oglądałam przygotowania parokrotnie i miałam już okazję, i śmiać się, i wzruszać, i płakać. Jestem pod wrażeniem tego, jak Markowi i Agacie udało się pokazać szlachetność tego tekst oraz opowiedzieć nam o relacjach międzyludzkich, także stosując metafory teatralne, a nie bezpośredniość, którą sugeruje dramaturgia sztuki. Na pewno ci, którzy chcą się pośmiać, wzruszyć, ale przeżyć też coś, nawet duchowego, będą po tym spektakl zadowoleni – wyjaśniła Agata Biziuk-Brajczewska, konsultantka ds. programowo-artystycznych teatru.

Za utrzymaną we włoskim klimacie muzykę odpowiada Michał Walczak, a autorką scenografii i kostiumów jest Aleksandra Idowiak, studentka krakowskiej ASP. Asystentem reżysera jest Andrzej Rospondek. Autorem wykorzystanych w spektaklu slajdów jest Piotr Dłubak, a plakatu – Joanna Ambroz.

Spektakl przeznaczony jest dla widzów od 16. roku życia. Premiera 10 lutego o godz. 19.00. Biletów na luty i marzec już brak, warto więc śledzić repertuar teatru z nadzieją, że „Seks dla opornych” pojawi się również na wiosnę.

Źródło: www.cgk.czestochowa.pl 

do góry strony